platforma blogowa portalu Tygodnik Ostrołęcki

Przeżarcie

To straszne!

Ja tak nie chcę!

Gdzie moja strażniczka opaska???

Mam dość żarcia bez opamiętania, wszystkiego jak leci i co wpadnie w ręce. Ciągłego myślenia o jedzeniu, zapychania pod samo gardło.

Już odczuwam, bez mierzenia i ważenia, że mi przybyło tu i ówdzie. A ja durna, myślałam jakiś czas temu, o zupełnym zdjęciu opaski.

Nie ma mowy!

Aż strach pomyśleć, co to by wtedy było- teraz mam ją tylko zupełnie poluźnioną, gdybym ja całkowicie zdjęła… całe jedzenie świata wylądowałoby w moim żołądku a ja wyglądałabym jak studrzwiowa szafa!!!

Na początku, po wizycie u lekarza, było fajnie- jadłam w rytmie dawno już zapomnianym. Odczuwałam radość z samego jedzenia.

Teraz jestem przerażona swoim apetytem. Czy ja aby nie potrzebuję opaski na głowę, może mi się części ciała pomieszały? Do tego wróciły wyrzuty sumienia z przejedzenia. To najgorsze :(

Muszę szybko znów pojawić się u lekarza na dociśnięcie mojej strażniczki opaski. Ona już potem będzie wiedziała, jak opanować wilczy głód. Dywagacje natury psychologicznej zostawię na czas późniejszy.

Okrągła

Komentarze (1) do “Przeżarcie”

  1. blog.ostroleka.pl napisał(a):

    Gdzież ta okrągła się poturlała? ;) Taka cisza w eterze…

Zostaw komentarz

*